4 oznaki, że piszesz z psychopatą

Randkując w internecie, można trafić na różnych ludzi – także na takich, z którymi lepiej się nie umawiać. Chociaż (prawdopodobnie) większość facetów, jakich spotkasz w necie, jest raczej normalna, to mogą się wśród nich zdarzyć tacy, których lepiej unikać. Warto wiedzieć, jak ich rozpoznać!

Kliknij i poznaj sposób na problemy z facetami!

 

Czasami (chociaż niestety nie zawsze) oznaki tego, że z Twoim rozmówcą coś jest nie tak, pojawiają się już bardzo wcześnie, podczas pierwszych rozmów albo przy pierwszym spotkaniu w realu. Dobrze jest umieć wyłapać takie sygnały – i być na tyle rozsądną, by ich nie ignorować! Oto kilka rzeczy, które nie wróżą zbyt dobrze:

On twierdzi, że wszystkie jego Eks były szalone

Zastanów się, co jest bardziej prawdopodobne – to, że biedny facet rzeczywiście ma tak ogromnego pecha, że trafia na same wariatki… czy może jednak to, że swoim zachowaniem sam doprowadził wszystkie swoje dziewczyny na skraj wytrzymałości. Toksyczny partner swoimi manipulacjami w miarę upływu czasu jest w stanie zamienić nawet najbardziej rozsądną osobę w chodzący kłębek nerwów, który zachowuje się nieracjonalnie. A jeśli facet na dodatek ma narcystyczne skłonności, to sam w sobie nigdy nie dostrzeże winy i będzie ją zwalał na wszystkich wokół. To, co on opowiada Ci o swoich szalonych Eks, warto więc przefiltrować przez możliwość, że on je po prostu oczernia. I warto pamiętać o tym, że w relacji z takim facetem Ty też prawdopodobnie prędzej czy później trafisz do kategorii „bo to zła kobieta była”. Uciekaj, póki możesz!

Mówi tylko o sobie i o tym, jak świat rzuca mu kłody pod nogi

Ważnym niepokojącym sygnałem powinno być dla Ciebie to, że facet nieustannie mówi tylko o sobie albo narzeka na wszystko i wszystkich wokół. Pisze do Ciebie długaśne wiadomości, w których skupia się tylko na sobie i swoich sprawach. Ciągle opowiada Ci o tym, jaki świat jest dla niego niesprawiedliwy, jak ludzie go wkurzają, jak wszyscy są przeciwko niemu i cały świat tylko spiskuje, żeby mu dopiec. Nie jest jakoś specjalnie zainteresowany Tobą, nie pyta o Twoje sprawy, raczej szuka publiczności, która wysłucha jego tyrad, będzie mu potakiwać i głaskać go po głowie. W takiej sytuacji masz do czynienia z egoistą – jesteście na etapie, w którym powinniście się nawzajem poznawać, a jego w ogóle nie obchodzi to, kim jesteś i co myślisz. Poza tym, widać, że jest to osoba bardzo negatywnie nastawiona do świata – i można przypuszczać, że w relacji z Tobą on też wiecznie ustawiałby się w roli ofiary, zwalając całą winę na Ciebie. Związek z kimś takim może być drogą przez mękę…

Reaguje agresywnie i zarzuca Ci, że go ignorujesz

Większość normalnych ludzi raczej jest w stanie zrozumieć, że jeśli przez jakiś czas nie odpisujesz, to prawdopodobnie jesteś zajęta i odpiszesz później. Albo jeśli nie odpisujesz przez długi czas, jest w stanie zrozumieć, że najwyraźniej nie jesteś zainteresowana pogłębianiem znajomości – i jakoś w końcu umie się z tym pogodzić. Są jednak osoby, które kilka godzin, a nawet kilka minut milczenia są w stanie potraktować jak potwarz i robią się agresywne. Taki facet z góry wychodzi z założenia, że go złośliwie olewasz, czuje się ignorowany i musi Ci to wytknąć – czasem z czystej złośliwości, a czasem w swojej głowie ma nadzieję, że to zmieni Twoje zachowanie. Taka osoba oczekuje, że poświęcisz jej 100% swojej uwagi przez 100% swojego czasu, a kiedy tak się nie dzieje, robi się nieprzyjemna, a nawet agresywna. Czasem zaczyna się to niepozornie, od „przypominania” o sobie tekstami typu „Hej, jesteś tam?”, „Już Ci się znudziłem??”. Potem może przejść w pretensje, że go olewasz albo gadasz z innymi facetami. Może też zrobić się naprawdę nieprzyjemnie, kiedy on zacznie wyzywać Cię od najgorszych… Najlepiej trzymaj się od tego typu facetów z daleka, bo od razu widać, że są zaborczy, źle znoszą niebycie w centrum uwagi i mogą chcieć zamknąć Cię w złotej klatce…

Ciągle „przypadkiem” go gdzieś spotykasz

Jeśli byłaś z facetem na jednej randce albo dopiero piszesz z nim na Tinderze, ale nagle jakimś cudem zaczęłaś ciągle przypadkiem spotykać go na mieście, w pobliżu swojej pracy, domu albo innych miejsc, które często odwiedzasz… To są spore szanse, że to nie jest żaden przypadek, tylko stalker, który zaczął za Tobą łazić. Zwracaj też uwagę na to, czy z rozmowy nie wynika, że facet wie o Tobie rzeczy, których nigdy mu nie mówiłaś. To wcale nie znaczy, że jest taki cudowny i domyślny, tylko raczej, że bardzo gruntownie przekopał internet, żeby wszystkiego się o Tobie dowiedzieć. Wbrew pozorom to wcale nie jest romantyczne… a jeśli dodatkowo łączy się z tym, że ciągle gdzieś na niego wpadasz, może być po prostu niebezpieczne. Jeśli trafiłaś na stalkera z obsesją na Twoim punkcie, możesz mieć z nim problemy przez najbliższe miesiące albo nawet lata… Im szybciej ukrócisz taką znajomość, tym lepiej – chociaż w przypadku stalkerów to nie zawsze jest skuteczne i do faceta zdaje się nie docierać, że nie chcesz go więcej widzieć. Bądź silna, konsekwentna i uważaj na siebie – pamiętaj też, że uporczywe nękanie możesz zgłosić na policję!

Bądź bezpieczna w sieci

Zawierając w internecie jakiekolwiek znajomości, warto być ostrożną – to może Ci pomóc zmniejszyć ryzyko trafienia na podejrzanego typa, który będzie Cię potem prześladował. Dopóki się bliżej nie poznacie, nie zdradzaj, gdzie mieszkasz, gdzie pracujesz, w jakich konkretnych miejscach często bywasz – bo to pozwala Cię wyśledzić. Umawiając się na randkę, wybieraj neutralne miejsca na mieście, gdzie jest dużo ludzi. Unikaj mieszkań, odległych, odludnych miejsc, godzin, w których mało ludzi kręci się na mieście, wyjazdów gdziekolwiek z gościem, którego widzisz pierwszy raz w życiu. Poinformuj zaufaną osobę (kogoś z rodziny albo przyjaciółkę), że idziesz na randkę z facetem z internetu, powiedz jej, dokąd idziesz, z kim i o której mniej więcej powinnaś wrócić. Jeśli podczas randki czujesz się źle, niekomfortowo, facet wydaje Ci się dziwny czy podejrzany, nie bój się powiedzieć, że musisz już lecieć – i po prostu wyjść. Czasem może się zdarzyć, że dobre wychowanie będzie Ci podpowiadało, że wypada zostać, ale w takiej sytuacji nie jest ważne to, co wypada – ważne jest Twoje bezpieczeństwo, więc nie ignoruj ewidentnych sygnałów i ostrzegawczego głosu, który mówi Ci, że coś jest nie tak. Wychodząc z takiego spotkania, najlepiej zamów taksówkę, a jeśli już musisz wracać komunikacją miejską, sprawdzaj, czy facet za Tobą nie idzie. Jeśli na próbę zakończenia spotkania wcześniej facet dziwnie zareaguje albo zrobi się nieprzyjemny, nie bój się poprosić kogoś o pomoc, np. barmana czy kelnera. W niektórych knajpach można już znaleźć (najczęściej umieszczoną w damskiej toalecie) informację o tym, jak dyskretnie poprosić obsługę o pomoc (np. podając przy barze nazwę jakiegoś konkretnego drinka albo pytając o pracowniczkę o konkretnym imieniu) – takie akcje są super, ale dopóki się nie upowszechnią, nie bój się wprost poprosić obsługę o pomoc, zamówienie taksówki czy dyskretne wyprowadzenie Cię jakimś innym wyjściem. Nie bój się tego, co sobie o Tobie pomyślą – w ich interesie jest to, żeby klienci czuli się bezpiecznie. Nie przejmuj się też tym, co pomyśli sobie facet, z którym się umówiłaś – pamiętaj, że Twoje bezpieczeństwo jest dużo ważniejsze niż samopoczucie typa, przez którego czujesz się niekomfortowo!

Mam nadzieję, że nie wpędziłam Cię tym tekstem w paranoję – randki w sieci mogą być naprawdę fajną sprawą, ale warto zachować zdrowy rozsądek i być przygotowaną na różne dziwne sytuacje, które mogą się wydarzyć, choćby po to, żebyś mogła być spokojniejsza, a w razie czego wiedziała, jak zareagować!