Facet nie odpisuje? Oto dlaczego!

Byłaś kiedyś w sytuacji, kiedy teoretycznie masz dobry kontakt z facetem, piszecie ze sobą i powinniście dążyć do randek, ale nagle wszystko staje się mgliste? Jego odpowiedzi są ogólnikowe, możliwość spotkania niby jest, ale jej nie ma, a on odpisuje wolno, jakby miał internet na korbkę…

Kliknij tutaj i sprawdź gotowe SMS-y do faceta!

 

Nie martw się – dzisiaj podpowiem Ci, jak sobie z tym radzić! Zacznijmy od powodów, przez które Twój kontakt z facetem staje się taki mglisty…

On ma Cię w garści

Ten scenariusz przydarza się nam zazwyczaj, kiedy poznajemy kogoś naprawdę super, na kim naprawdę zaczyna nam zależeć. Wtedy każdy dzień, każda godzina wydają nam się idealne na spotkanie – nawet kiedy takie nie są. To trochę tak, jak gdybyś od sześciu lat próbowała się umówić do fryzjera, który czesze Jennifer Lopez, i pewnego dnia on by nagle zadzwonił i powiedział, że zwolnił mu się termin w środę o trzeciej w nocy – nieważne, co wtedy robisz… rzucasz wszystko, żeby mieć ten cholerny termin i iść do fryzjera, nawet jeśli tego dnia masz ślub siostry czy rozmowę o podwyżce w pracy. Podobny schemat zachowań lubimy przenosić na sytuację, kiedy jakiś facet naprawdę wpadnie nam w oko. Kiedy on ogólnikowo pisze, że może będzie miał czas na spotkanie w przyszłym tygodniu, Ty odpisujesz, że jesteś wolna każdego dnia i o każdej godzinie. Nawet jeśli nie jesteś wolna, stwierdzasz, że Twoje sprawy nie są aż tak ważne i że możesz je poświęcić albo przesunąć na inny dzień, bo ten facet bardzo Ci się podoba. Mam dla Ciebie złą wiadomość. Facet to widzi. Jeżeli komunikujesz się z nim w taki sposób, facet dostaje jasną wiadomość, że jesteś już na każde jego zawołanie. I może nawet myśli, że może Cię odstawić na półkę, z której będzie Cię ściągał tylko wtedy, kiedy nagle mu się o Tobie przypomni albo będzie mu się nudzić – bo będzie wiedział, że jesteś na niego tak napalona, że i tak rzucisz wszystko i przybiegniesz na każde jego skinienie. Tym samym odpisywanie Ci czy spotykanie się z Tobą ma dla niego niski priorytet, bo on czuje, że niezależnie od tego, co zrobi, i tak przylecisz na jego wezwanie.

Co z tym zrobić? Aby tego uniknąć, nie bój się komunikować, że czyjaś oferta albo sposób komunikacji nie są dla Ciebie wystarczająco dobre. Jeżeli facet pyta Cię, czy masz jakieś plany na przyszły tydzień, to nie bój się spojrzeć w kalendarz i odpisać, że musi być bardziej konkretny, bo masz już porobionych dużo planów – i jeżeli on chce się spotkać, musi dokładnie powiedzieć, kiedy i gdzie, żebyś mogła sprawdzić, czy faktycznie masz wtedy czas. Jeżeli akurat wtedy nie masz czasu, nie rzucaj wszystkich swoich planów, żebyś mogła spotkać się z tym facetem, tylko napisz mu, że ten tydzień nie bardzo Ci pasuje, ale może przyszły czwartek? Prowadząc normalne życie i będąc zajętą osobą, pokazujesz się facetowi jako ta, o którą trzeba troszkę powalczyć, żeby się spotkać. To trochę tak jak wybieranie specjalisty na Znanym Lekarzu – bardziej prawdopodobne, że wybierzemy tego specjalistę, który ma jeden wolny termin na przestrzeni następnych dwóch tygodni, niż tego, który ma dostępne wszystkie możliwe terminy przez następne dwa miesiące. Pokazuje to, że ten ktoś realnie robi coś w życiu i ma większą wartość – a my bardziej doceniamy czas, który jest nam w stanie poświęcić.

Oskarżasz go, zanim jeszcze coś zrobił

Wyobraź sobie, że wchodzisz do sklepu i zanim w ogóle zbliżysz się do półek z produktami, przychodzi do Ciebie sprzedawca i mówi: lepiej nic nie ukradnij, mamy tutaj monitoring! Jak byś się poczuła? Jak przestępca! I to mimo że zupełnie nic nie zrobiłaś. Potem za każdym razem, kiedy wejdziesz do tego sklepu, będzie do Ciebie wracać to uczucie, mimo że przecież byłaś niewinna. Koniec końców zaczniesz omijać ten sklep i wybierać taki, w którym nikt na starcie nie potraktował Cię jak przestępcę. Podobny mechanizm stosujemy w randkowym świecie. Kiedy na samym początku zaczynamy się z kimś spotykać czy randkować i ten ktoś zaczyna nam się podobać, lubimy wtedy zupełnie znikąd, najczęściej na bazie własnych poprzednich doświadczeń, powiedzieć coś w stylu: mam nadzieję, że nie bawisz się moimi uczuciami. Albo: jak mnie skrzywdzisz, to Cię zabiję! Albo: chciałabym tylko, żebyś wiedział, że nie jestem dziewczyną na jedną noc. Tego typu komunikacja powoduje, że fajny facet na dzień dobry czuje się jak przestępca – a ten, który i tak by Cię tak potraktował, nie przejmie się tymi ostrzeżeniami. Jeżeli będziesz mówić facetowi, że istnieją takie paskudne, wredne typy, które nie odpisują, i że masz nadzieję, że on tak nie będzie robić, to uruchomisz w nim negatywne emocje i poczucie bycia ocenianym. Tym samym możesz wywołać wilka z lasu i spowodować, że on rzeczywiście przestanie Ci odpisywać… Bo skoro już został oskarżony o kradzież, to równie dobrze może coś ukraść!

Nie oskarżaj faceta o zachowania, na które nie masz żadnego dowodu. Zawsze zakładaj, że ktoś nie ma złych intencji, chyba, że przyłapiesz go na gorącym uczynku, który udowodni, że jest inaczej. Wzmacniaj pozytywne zachowania. Komunikuj, co lubisz, co Ci się w kimś spodobało – to zadziała pozytywnie. Doceniaj dobre rzeczy, a nie wypatruj na siłę tych złych. Jeżeli wiesz, że facet jest zajęty, a mimo to znalazł tę chwilę, żeby do Ciebie napisać, pokaż mu, że to doceniasz. Albo jeżeli sam z siebie rano napisał do Ciebie z pytaniem, jak Ci się spało, doceń to i napisz mu, że od razu Twój dzień stał się lepszy. Docenianie takich drobnych rzeczy sprawia, że pisząc z Tobą, facet czuje się dobrze i ma ochotę dalej z Tobą rozmawiać.

Za wcześnie pokazujesz, że Ci zależy

Czy gdyby ktoś zaspoilerował Ci zakończenie książki, którą właśnie zaczęłaś, to chciałabyś ją czytać dalej? Niekoniecznie. Podobnie sprawy mają się wtedy, kiedy facet dopiero co Cię poznał, zaczyna się Tobą interesować i Cię lubić, a Ty zdradzasz mu zakończenie Waszej historii, od razu przeskakując do pokazywania, jak bardzo Ci zależy. Piszesz rzeczy w stylu: ciągle o Tobie myślę, zawróciłeś mi w głowie, moje imię pasuje do Twojego nazwiska. Tym samym pozbawiasz go wszystkich zwrotów akcji, rozwoju postaci i budowania napięcia, które mogłaby sprawić, że on bardziej się wciągnie i będzie chciał wiedzieć, co dalej. Faceci, którzy poznają zakończenie książki, zanim jeszcze zdążą się w nią wciągnąć, często odkładają tę książkę na półkę i nigdy do niej nie wracają. Świadomość, że komuś zależy już na tak wczesnym etapie znajomości, powoduje, że czujemy się przytłoczeni, a nawet że czujemy poczucie winy, że ktoś już jest tak bardzo zaangażowany, a my jeszcze nie. A te negatywne emocje powodują, że przestajemy się odzywać albo robimy to lakonicznie – wycofujemy się, żeby nie czuć tych emocji. Z jednej strony jest nam głupio, z drugiej nie jesteśmy jeszcze na tym samym etapie emocjonalnym – a ta rozbieżność podczas rozmów czy spotkań powoduje dyskomfort czy zażenowanie sytuacją, z której chcemy się wydostać.

Co z tym zrobić? Nawet, kiedy bardzo Cię korci, pozostaw facetowi odrobinę niepewności i tajemniczości. On do samego końca książki ma się zastanawiać, kto jest mordercą! W trakcie rozwoju relacji możesz dawać mu wskazówki, ale nie gotowe rozwiązania. Napisz mu, że go lubisz, ale pomiń fragment o tym, że myślisz o ślubie. Niech zastanawia się, co masz na myśli – czy ma szanse na randkę z Tobą, czy lubisz go po przyjacielsku?

Pamiętaj, że jeżeli facet Ci nie odpisuje, to raczej mało prawdopodobne, że jest poza zasięgiem dłużej niż przez kilka dni – no chyba że wiesz, że wyjechał bez telefonu w Bieszczady.