Jak dzieciństwo wpływa na Twoje związki?

Czy pamiętasz swoje dzieciństwo? Okazuje się, że czas warto się do niego cofnąć, bo mogło się zdarzyć, że nasi rodzice oprócz genów przekazali nam specyficzne style przywiązania, które mogą później determinować nasze związki w dorosłym życiu…

Kliknij i poznaj sposoby na miłosne problemy!

 

W psychologii rozwoju człowieka wyróżnia się 4 style przywiązania, czyli typy wczesnej więzi między dzieckiem a jego podstawowymi opiekunami (najczęściej rodzicami). Badania pokazują, że przenosimy te style przywiązania w dorosłe życie i nasze związki – ponad 70 procent ludzi wnosi style przywiązania z dzieciństwa do swoich dorosłych relacji. Niestety często nie zdajemy sobie z tego sprawy. I dopiero wiele lat później (najczęściej na terapii) odkrywamy, że nasz styl przywiązania nieświadomie wpływa na nasze relacje lub ich brak.

Dobra wiadomość jest taka, że z czasem (zwłaszcza pod wpływem doświadczeń i związku z osobą o najlepszym, bezpiecznym stylu przywiązania) możemy się uczyć nowego stylu i lepszego funkcjonowania w związku. Ale możemy też “zepsuć” styl przywiązania partnera, kiedy to on do nas przejmuje niekorzystne cechy – jeśli nie jest wystarczająco stabilny i dojrzały, żeby sobie poradzić z naszymi dziwnymi zachowaniami.

STYL PIERWSZY: Bezpieczny

Ma go większość ludzi (ok. 60%). Występuje wtedy, kiedy dziecko ufa swoim rodzicom, czuje się przy nich bezpiecznie, bo wie, że oni są dla niego dostępni, są gotowi reagować na jego potrzeby, opiekować się nim i je wspierać. Dzięki temu w naturalny sposób dziecko wykształca w sobie poczucie, że jest wartościową osobą i że jest godne miłości i troski. Jest odważne, pewne siebie, chętnie nawiązuje kontakty z innymi i odkrywa świat

W dorosłym życiu taka osoba tworzy najbardziej trwałe, stabilne, zdrowe, satysfakcjonujące relacje z innymi. Umie sobie radzić z tym, że w związku jest się od kogoś zależnym i że ktoś jest zależny od nas. Przywiązuje się w zdrowy sposób, nie uzależnia się od partnera, nie ma nadmiernego lęku przed porzuceniem ani nie boi się bliskości. Potrafi ufać partnerowi, potrafi się otworzyć i szczerze rozmawiać. Potrafi też zwrócić się do partnera o pomoc.

Spokojny, stały i stabilny związek jest dla takich osób czymś NORMALNYM. W przeciwieństwie do wszystkich pozostałych stylów przywiązania, dla których stabilność często równa się NUDZIE. Wynika to z tego, że osoby o pozabezpiecznych stylach przywiązania są przyzwyczajone do silnych emocji, którymi bombardują je od wczesnych lat rodzice – ciągłych zmienności, humorów, wiecznych dramatów albo odrzucenia.

STYL DRUGI: Unikający

Ten styl dotyczy ok. 20% ludzi. Pojawia się wtedy, kiedy opiekun nie poświęca dziecku wystarczająco dużo uwagi, a dziecko czuje się odrzucone albo jest karane za próby nawiązania kontaktu fizycznego. Opiekun często jest krytyczny i wymagający, za to daje mało ciepła. Z czasem dziecko wytwarza w sobie mechanizm obronny i zaczyna ignorować opiekuna i go unikać. Uczy się radzić sobie ze wszystkim samo.

W dorosłym życiu taka osoba może być skrępowana bliskością, nerwowa w relacjach z innymi. Często jest nieufna w stosunku do innych ludzi, zaprzecza potrzebie więzi i twierdzi, że nie potrzebuje nikogo do szczęścia. Tłumi swoje uczucia i potrzeby. Może w ogóle unikać związków albo mieć tendencje do powierzchownych i krótkotrwałych relacji seksualnych bez nawiązywania głębszej więzi. Takie osoby często uciekają w zewnętrzne stymulacje. Mogą na przykład uciekać w pracoholizm. Nie ufają partnerowi, a w relacji mogą się szybko nudzić i frustrować. Starają się unikać bliskości, bo jej nie znają albo boją się, że zostaną zranione. Jeśli już są w związku, mogą w nim unikać intymności. Tak bardzo boją się odrzucenia, że mają trudności z nawiązywaniem relacji.

Taka osoba wchodząc w nową relację, z góry zakłada, że zostanie odrzucona. Jeśli już się z kimś zwiąże, może być emocjonalnie zdystansowana, nieobecna. Może bać się ryzyka większego zaangażowania. Jest osobą do przesady samodzielną, uważa, że wszystko może zrobić sama i nie potrzebuje do tego pomocy nikogo, tym bardziej partnera. Ma trudności z szukaniem pomocy i wsparcia u innych, ze wszystkim chce sobie radzić samodzielnie.

STYL TRZECI: Lękowo-ambiwalentny

Dotyczy ok. 20% ludzi. Taki styl tworzy się, kiedy rodzice zachowują się wobec dziecka w niespójny sposób i dziecko nie może być pewne, jak tym razem zachowa się rodzic – bo ALBO otrzyma wsparcie i opiekę, kiedy płacze, ALBO rodzice zostawią je samo sobie i zignorują. Rodzice jednego razu bywają nadopiekuńczy, a innym razem całkowicie emocjonalnie się izolują. To sprawia, że dziecko żyje w ciągłej niepewności i ma silną potrzebę ciągłego UPEWNIANIA się o obecności opiekuna. Ma potrzebę ciągłego przebywania z rodzicem, przez co bardzo źle znosi rozstania i się ich boi. Po powrocie rodziców ma silną potrzebę kontaktu, ale jednocześnie wyraża złość i gniew. Takie dzieci dużo płaczą, mniej interesują się otoczeniem.

W dorosłym życiu takie osoby mogą mieć niską samoocenę, czuć się niewarte miłości. Mają skłonność do chwiejnych nastrojów, przeżywają wszystko bardzo mocno, często idealizują partnera. Zatracają się w miłości i namiętności, wierzą w wielką miłość od pierwszego wejrzenia. Szukają partnera, przy którym w końcu poczują się bezpieczni – a często żeby się tak czuć, potrzebują z nim stale przebywać, co może być dla drugiej strony przytłaczające. Takie osoby mogą mieć poczucie, że ich partner nie angażują się w relacje tak bardzo, jak by tego chciały, boją się opuszczenia. Czują się niewystarczająco kochane. Martwią się o to, czy partner naprawdę kocha i czy ich związek przetrwa. Chcą być cały czas blisko partnera, bo boją się porzucenia, ale jednocześnie boją się, że jeśli będą tak naciskać, to partner odejdzie.

Takie osoby mogą być BARDZO zazdrosne i mieć skłonność do kontrolowania. Może je też męczyć wieczne poczucie, że partner ich nie docenia. Mogą mieć też tendencje do bycia nadopiekuńczymi i ciągłego dbania o innych. Ważniejsze dla nich jest często zaspokajanie potrzeb innych kosztem samego siebie niż zadbanie o własne potrzeby.

STYL CZWARTY: Zdezorganizowany

Ten styl najczęściej wytwarza się u dzieci z rodzin patologicznych, często takich, które doświadczają nadużyć, przemocy psychicznej bądź fizycznej albo są długotrwale zaniedbywane. Rodzice takich dzieci są niestabilni, w przeciągu dosłownie kilku chwil potrafią zmieniać swój nastrój i przykładowo przechodzić od skrajnej radości w wybuch agresji. Tacy rodzice bardzo często sami mają nieprzepracowane problemy z dzieciństwa, które przerzucają dalej. Ich dzieci muszą szybko dorosnąć, by radzić sobie z problemami rodziców i być dla nich wsparciem. W bardzo młodym wieku są obciążone sprawami dorosłych, którzy sami nie radzą sobie z dorosłym życiem. Takim dzieciom brakuje stabilizacji oraz poczucia bezpieczeństwa, ponieważ rodzic jest dla nich zarówno źródłem bezpieczeństwa, jak i zagrożenia. Nigdy nie wiadomo, kiedy wybuchnie. Dzieci te odczuwają sprzeczne emocje, ponieważ z jednej strony chcą zbliżyć do rodzica, ale jednocześnie chcą go unikać. To dzieci niespójne w zachowaniu, nieporadne, lękowe pobudzone, mają bardzo rozregulowane emocje.

W życiu dorosłym takie osoby mają ogromną potrzebę kontrolowania otoczenia, często wynikającą z lęku, chęci stłumienia “słabości” kojarzących im się z dzieciństwem albo z przyzwyczajenia, że od małego byli odpowiedzialni za pozostałych członków rodziny, bo na przykład musieli opiekować się młodszym rodzeństwem albo niekiedy nawet rodzicami. W stresujących czy zagrażających sytuacjach nie umieją sobie skutecznie radzić, ich zachowanie się dezorganizuje. Brakuje im poczucia własnej wartości. Ukrywają swoje uczucia, mogą uciekać w fantazję. Mogą mieć mentalność ofiary, na partnerów wybierać osoby kontrolujące albo skłonne do manipulacji – albo też sami być kontrolujący i stosować manipulację. Często mają skłonności do poważnych zaburzeń psychicznych.

Jak dopieramy się w pary?

Często dobieramy się w pary z ludźmi o podobnych, a czasem uzupełniających się stylach przywiązania. Bezpieczni raczej wiążą się z bezpiecznymi, bo zachowanie osób z pozostałymi stylami jest dla nich po prostu zbyt dziwne. Jeżeli masz problemy z utrzymaniem związku, może to wynikać z faktu, że Twój styl przywiązania powoduje, że ciężko Ci się zaangażować albo że podświadomie wybierasz osoby, które reprezentują styl, z którym trudno utrzymać związek.

Co powinno dać Ci do myślenia?

Jeżeli masz wrażenie, że w Twoich związkach ciągle powtarzają się te same schematy, to bardzo możliwe, że do głosu dochodzi Twój styl przywiązania. Przykładowo możesz wybierać facetów, którzy uruchamiają w Tobie te emocje z dzieciństwa, do których jesteś przyzwyczajona i które kojarzą Ci się z matczyną miłością, bliskością oraz ciepłem. Niestety jeśli rodzice nie byli najlepszymi opiekunami, wtedy emocje utożsamiane z miłością mogą ciągnąć Cię do negatywnych cech partnera, jak chociażby chęci kontrolowania, manipulacji czy nawet agresji. Warto wtedy zastanowić się nad swoim dzieciństwem. Jeżeli mamy nieprzepracowane problemy z tego okresu, mogą one do nas wracać i odbijać się na naszych związkach i codziennym życiu. Problemy te zawsze można przepracować poprzez psychoterapię. Może też pomóc wybór innego partnera, który reprezentuje inny styl przywiązania – co pomoże niejako przeprogramować nasz własny styl na bardziej korzystny. Dlatego czasami warto dać szansę innemu typowi faceta, niż dotychczasowi, z którymi Ci się nie układało!