Jak sprawić, żeby on zatęsknił?

Kiedy zaczyna nam na kimś zależeć, bardzo szybko pojawiają się w naszej głowie pytania o to, czy druga strona czuje to samo. Co zrobić, żeby mu zależało? Jak sprawić, żeby on zatęsknił?

Kliknij tutaj i poznaj rozwiązania miłosnych problemów!

 

Tęsknota za kimś to największy dowód na to, że na kimś nam naprawdę zależy. Wynika to z tego, że kiedy naprawdę jesteśmy do kogoś przywiązani, nasz mózg wytwarza koktajl hormonów sprawiających, że czujemy się dobrze – aktywnie więc poszukujemy sposobów, by stymulować nas mózg do ich wytwarzania. Czyli: szukamy okazji, by spędzać z tą osobą czas. A kiedy nie ma jej obok nas, odczuwamy jej brak.

Jeżeli jesteście już w bardzo zaawansowanej relacji, to na tym etapie tęsknota powinna być całkowicie normalną emocją, czasem odczuwalną nawet niedługo po tym, kiedy dopiero co się widzieliście. Przerwa w dostawie hormonalnego koktajlu sprawia, że czujecie się trochę jak instagramerka po 2 godzinach bez telefonu. Problem pojawia się wtedy, kiedy jedno z Was tę emocję odczuwa, a drugie… niekoniecznie.

Z czego to wynika? Jeżeli facet, z którym jesteś już w relacji, nie tęskni albo nagle przestał za Tobą tęsknić, może to być częściowo wynikiem jego osobowości albo być skutkiem warunków, w jakich funkcjonuje Wasz związek. Pierwszą rzeczą, którą warto sprawdzić, jest to… czy Twój facet w ogóle oddycha! Serio. Bardzo wiele dziewczyn oczekuje, że facet będzie za nimi tęsknił, podczas gdy on nie ma nawet odrobiny przestrzeni, żeby oddychać, a co dopiero ZATĘSKNIĆ. Czasem wydaje się nam, że im więcej czasu będziemy ze sobą spędzać, tym głębsza będzie pomiędzy nami więź. Niestety to tak nie działa. Czasami 15 minut naprawdę wartościowego wspólnego czasu robi dla budowania więzi więcej niż 16 godzin siedzenia obok siebie i gapienia się w telefon. Dlatego dobrze jest planować czas spędzony razem, zamiast zakładać, że samo przebywanie w jednym pomieszczeniu oznacza, że spędzacie ze sobą czas… bo to niestety tak nie działa.

Drugim ważnym problemem jest to, że mylimy komunikację z nawiązywaniem więzi. Wydaje nam się, że przez KAŻDY RODZAJ komunikacji nawiązujemy więź, tymczasem to tak nie działa. Nieustanne bycie w kontakcie nie gwarantuje tego, że będziecie ze sobą BLISKO. A więź możesz zacieśniać nawet, kiedy ze sobą nie rozmawiacie, chociażby poprzez dawanie komuś przestrzeni i możliwości, żeby zatęsknił. Niestety bardzo często wydaje nam się, że jedynym sposobem na zacieśnianie więzi jest nieustanna komunikacja, dlatego że po prostu nie chcemy, żeby facet o nas zapomniał. Ale bez paniki – jeśli pomilczycie przez dwie godziny, to on naprawdę nie zdąży w tym czasie o Tobie zapomnieć!

Kiedyś proces tęsknoty był bardziej naturalny, bo nie mieliśmy tak dużych możliwości komunikacji ze sobą. Przerwy były więc naturalne i nieuniknione. Nie było telefonów komórkowych, wideorozmów, tak rozwiniętego transportu ani Internetu. Nawet rozmowa przez telefon nie mogła trwać jakoś bardzo długo, bo z tyłu głowy mieliśmy to, że nabijamy impulsy. Nie wspominając o tym, że kiedy pojawił się Internet i telefony komórkowe, to jeden SMS czy minuta spędzona w Internecie kosztowały majątek.

W obecnych czasach wszystko jest BEZ LIMITU, możliwości kontaktu są tak ogromne, że mamy do wyboru 10 sposobów komunikacji na samym telefonie, a to prowadzi do… spamu. Facet, który już i tak spędza z Tobą niemal każdą chwilę, nawet w tych momentach, kiedy rzeczywiście mógłby za Tobą zatęsknić, bo przez moment jest z dala od Ciebie, nie ma takiej możliwości, bo nagle jest atakowany przez esemesowy, fejsbukowy czy telefoniczny spam!

Jak przywrócić tęsknotę?

Pomyśl o swoim facecie jak o torcie. Logicznym jest, że jeżeli zjesz go w całości, to możesz czuć przesyt. Jeżeli natomiast zjesz jeden duży kawałek, a resztą podzielisz się z innymi, to będziesz najedzona, a przy okazji podzielisz się z innymi! Możesz zacząć od naprawdę drobnych rzeczy, dających facetowi ODROBINĘ powietrza i miejsca na oddech, jak chociażby robienia osobno zakupów, samotnych spacerów do pracy czy nawet do paczkomatu! Oprócz tego nie bój się oddać swojego faceta w ręce jego znajomych, którzy niekoniecznie są Waszymi wspólnymi znajomymi. Nie bój się mieć osobnych hobby, na których rozwijaniu spędzacie czas samotnie, czy nawet osobnych wyjazdów na weekend. Serio, jeden samotny weekend po kilku latach związku naprawdę może Wam dobrze zrobić i przypomnieć wam, jak to jest być osobno i NAPRAWDĘ za sobą zatęsknić.

Musisz zdawać sobie sprawę z tego, że spędzanie 24/7 nawet z MISS ŚWIATA, która mówi w 7 językach, jest po 5 kierunkach studiów oraz ma 20 najciekawszych hobby na świecie, po jakimś czasie zwyczajnie powszednieje! Dla faceta, który spędza tak dużo czasu z drugą osobą, nieważne jak zajebista by ona nie była, w pewnym momencie staje się to normalne czy wręcz rutynowe i nudne. A wtedy on przestaje doceniać to, jaką osobę ma obok siebie, dopóki ta osoba chociaż na chwilę nie zniknie. A jeśli zniknie na chwilę dłużej, to już w ogóle facet nagle poczuje się, jakby ktoś zabrał mu jedno płuco. Musisz tylko na to POZWOLIĆ! Bardzo często spotykam się z przypadkami związków, w których właśnie przez spędzanie czasu nieustannie razem faceci nie widzieli, kogo mają obok siebie, dopóki nie zerwali, nie wrócili na randkowy rynek i nagle zdali sobie sprawę z tego, kogo stracili. Dlatego warto dać się stracić chociaż na chwilę, żeby on zdał sobie z tego sprawę i zatęsknił, zanim przez przesyt stracicie się na zawsze.