Jak sprawdzić, czy mu zależy?

Wiecie, jaki jest największy problem z bumerangiem? Taki, że pomimo tego, że go rzucimy, on i tak wraca – i wali nas z całej siły w głowę, kiedy się tego nie spodziewamy. Ten sam problem dotyczy facetów, przez których ciągle zastanawiamy się: czy mu zależy??

Kliknij tutaj i sprawdź gotowe SMS-y do faceta!

 

To faceci, z którymi fajnie nam się pisało, byłyśmy z nimi na kilku randkach, po czym nagle… BUM. Znikają. Przestają odpisywać albo nagle mają strasznie dużo pracy, muszą ciągle wyjeżdżać albo odkrywają w sobie silną potrzebę pomagania swojej babci. Kiedy próbujesz się z nimi umówić, w ostatniej chwili odwołują spotkanie, bo coś im wypadło. Kiedy do nich dzwonisz, odrzucają połączenie i odpisują, że oddzwonią później… po czym nie oddzwaniają.

Dostrzegając takie sygnały u faceta, w końcu dajesz za wygraną i uznajesz, że najwyraźniej coś mu się odwidziało. Ruszasz więc dalej ze swoim życiem, na nowo instalujesz Tindera, zaczynasz się spotykać z innymi facetami… a tu nagle: BUM. Bumerang wraca i uderza Cię w łeb. Facet, którego wyrzuciłaś ze swojego życia, nagle wraca. Pisze do Ciebie, jak gdyby nigdy nic, zaprasza Cię na randkę, dzwoni, kompletnie pomija fakt, że zapadł się pod ziemię i nie odzywał się przez ostatni miesiąc, albo serwuje Ci jakieś dziwne wytłumaczenie z serii: kot mi umarł.

Spotykasz się z nim na randce, znowu jest magicznie, jak gdyby nigdy nic podejmujecie relację dokładnie w tym miejscu, w którym się ostatnio urwała, zupełnie jakbyście widzieli się wczoraj. Przymykasz oko na poprzednie występki faceta, odinstalowujesz Tindera i angażujesz się w tę relację w 100%. I jest naprawdę super… do momentu, w którym on znów znika. Historia oczywiście się powtarza. I powtarza. A Ty nadal jesteś w tej relacji dokładnie tam, gdzie byłaś, czyli… nigdzie.

Jest to niestety częsty typ przypadków, z jakimi do mnie piszecie – dlatego dziś powiem Ci, jakie najczęściej popełniamy błędy w takich sytuacjach, oraz pokażę Ci prosty test, który powie Ci, czy mu zależy na tej relacji, czy może jednak powinnaś ruszyć dalej.

Dlaczego on przestaje się odzywać?

To pytanie, które zawsze zadajemy sobie w takich momentach. Mogłabym teraz spędzić pół godziny na analizie psychologicznej i roztrząsaniu wszystkich możliwych powodów… ale umówmy się, pewnie już to zrobiłaś za mnie. Ale tak naprawdę próba odpowiedzi na pytanie, dlaczego nagle przestało mu zależeć, nie ma większego znaczenia. Serio. Zastanów się – co ta wiedza wniesie do Twojego życia? Czy zmieni to, jak facet się zachowuje? Czy spowoduje, że on przestanie się tak zachowywać? Czy poczujesz się lepiej z tą wiedzą? Nie. Dlatego zadawanie tego pytania i szczegółowe analizowanie życia faceta nie ma żadnego sensu. Przestań to robić i trzymaj się faktów. A fakty są takie, że on się nie odzywa. I tylko to powinno Cię interesować… a raczej nie interesować.

Co ze mną jest nie tak?

Ciągle słyszę, jak kobiety zastanawiają się, co z nimi jest nie tak, że kolejny facet nagle zniknął… Odpowiem Ci na to pytanie: NIC nie jest z Tobą nie tak. Poza tym, że zadajesz sobie to pytanie. To, co Cię spotkało, nie jest niczym nadzwyczajnym. Zdarza się to wielu osobom – nawet gwiazdom takim jak Beyonce! To coś, co może spotkać absolutnie każdego i nie ma na to żadnej reguły. Możesz być najlepszą osobą na świecie, a ktoś, z kim się spotykasz, z jakichś względów i tak zniknie, wróci, znowu zniknie i znowu wróci. Nie ma to nic wspólnego z Tobą. To w 100% wynik czegoś po stronie faceta – jego demonów, które budzą się, kiedy tylko zaczyna się z kimś spotykać, i ciągną go do piekielnych otchłani.

Poznasz go po czynach

Teofrast z Eresos, grecki filozof i uczony, uczeń Arystotelesa już w starożytności rozkminił bardzo prostą zasadę, którą mimo upływu ponad dwóch tysięcy lat z jakiegoś powodu nadal ignorujemy… Ta zasada brzmi: człowieka należy oceniać nie po słowach, lecz po czynach. Proste, prawda? Ale z jakiegoś głupiego powodu we współczesnym randkowym świecie zdajemy się ignorować tę zasadę. Kiedy zaczyna nam na kimś zależeć, bardzo dużą wagę przykładamy do tego, co druga osoba do nas mówi. Właśnie dlatego bez mrugnięcia okiem kupujemy te wszystkie tłumaczenia, łykamy obietnice i zdajemy się przekładać słowa nad faktyczne czyny. Bo co z tego, że facet mówi Ci wszystko, co chcesz usłyszeć, jeżeli potem faktycznie nie wprowadza tego w życie. Dlatego bez sensu jest poleganie na tym, co facet mówi, dopóki faktycznie nie poprze tego konkretnymi działaniami. Zwłaszcza na wczesnym etapie znajomości.

Nie targuj się!

To ostatni z błędów, który pojawia się zazwyczaj, kiedy mamy już dość sytuacji, w której jesteśmy… próba targowania się czy stawiania ultimatum. Ten błąd polega na tym, że wywołujemy faceta do tablicy i pytamy go: co Ty typie odwalasz?! O ile to, że łapiemy się na tym, że on od kilku miesięcy marnuje nasz czas, jest spoko – tak niestety tego typu konfrontacja daje zazwyczaj mizerny efekt. Kiedy już wywołasz go do tablicy, on prawdopodobnie znowu będzie się tłumaczył, obiecywał, że to się już więcej nie powtórzy, że to ostatni raz… możliwe, że nawet w tym momencie szczerze będzie w to wierzył i faktycznie będzie chciał się poprawić. Niestety jego demony najpewniej i tak wrócą i znów sprawią, że zapadnie się pod ziemię. A Ty mimo całego tego gadania i tak zostaniesz z głuchym telefonem. Możesz oczywiście próbować stawiać mu ultimatum, że jeżeli zrobi coś takiego jeszcze raz, to z Wami koniec – i to jest ok, POD WARUNKIEM, że będziesz się potem tego trzymać i rzeczywiście spełnisz swoje „groźby”, a nie tylko za każdym będziesz powtarzać to samo, aż przyjdzie Ci stawiać ultimatum numer 17.

Jeszcze gorszym błędem jest próba targowania się – czyli niejako akceptowania natury faceta, jego braku stałości, znikania, żeby tylko mieć go dla siebie chociaż te dwa razy w roku. To najgłupszy pomysł, na jaki możesz wpaść. Zwłaszcza, jeśli sama racjonalizujesz to sobie, wmawiając sobie, że wcale nic do niego nie czujesz, że tylko się przyjaźnicie i wcale nie chcesz nic więcej albo że taki układ w sumie bardzo Ci pasuje. Przestań się okłamywać. Dobrze wiesz, że to tak nie działa. Cały czas łudzisz się, że w pewnym momencie mu się odmieni i się zaangażuje. Tkwienie w tej sytuacji tylko powstrzymuje Cię przed poznaniem kogoś „normalnego”!

Test: czy mu zależy

Jak się chronić przed tym typem? Zdaję sobie sprawę, że ten typ faceta jest jak nałóg, który trudno pokonać – dlatego przygotowałam bardzo prosty test, który pokaże Ci, czy powinnaś się angażować w znajomość z facetem, czy może raczej kopnąć go w dupę. Test ten jest oczywiście przewidziany dla nowych znajomości – dlatego jeśli jesteś z facetem w relacji od 10 lat, to niekoniecznie będzie mieć zastosowanie…

1. Czegokolwiek facet by nie pisał czy nie mówił o tym, co będziecie robić, jakie ma plany związane z Tobą: 0 punktów

2. Gadanie miesiącami na komunikatorze o tym, jak założycie dom i będziecie mieć gromadkę dzieci: 0 punktów

3. Randka, faktyczne wyjście i spotkanie się: +100 punktów

4. Odwołanie randki czy spotkania z mglistym wytłumaczeniem „zgadamy się”: –150 punktów

5. Przełożenie randki czy spotkania na inny dzień: –50 punktów

6. Odwołanie randki czy spotkania w ostatniej chwili: –300 punktów

7. Wystawienie Cię bez słowa, niepojawienie się: –500 punktów

8. Telefon albo faktyczna rozmowa: +50 punktów

9. Nieodpisywanie czy nieoddzwanianie dłużej niż tydzień: –100 punktów

10. Spontaniczny, nieprzymuszony SMS: +25 punktów

11. Nieodpisywanie czy nieoddzwanianie dłużej niż trzy dni: –50 punktów

12. Nieodpisywanie czy nieoddzwanianie dłużej niż miesiąc: –500 punktów

Jeżeli po miesiącu znajomości z takim typem nie uzbierasz przynajmniej 500 punktów albo jeśli w ciągu tego miesiąca w którymkolwiek momencie będziesz na minusie większym niż 500 punktów, jest to oznaka, że należy OLAĆ TYPA. Ruszyć dalej, nie być zainteresowaną jego powodami, problemami, wymówkami, traumami i demonami. Po prostu idź dalej. Nieważne, że byliście na jednej randce, na której super między Wami klikało. Ważne są kolejne cztery randki, które się nie odbyły. Nieważne, że na początku on pisał codziennie. Ważne, że teraz nie odpisuje od dwóch tygodni. Zawsze patrz przez pryzmat tego, co jest teraz, jaki jest stan faktyczny. A jeżeli masz wątpliwości co do tego, jakie są fakty – policz je!