Najlepsze teksty na poderwanie faceta

My, kobiety, nie lubimy działać wprost. Często dostaję od Czytelniczek pytania w stylu: jak do niego zagadać, żeby nie myślał, że go podrywam? Jak go zainteresować, żeby nie domyślił się, że mi się podoba? Jak mu to powiedzieć, ale tak, żebym nie musiała mu tego mówić?

Kliknij i sprawdź, jak do niego zagadać!

 

Takie podejście bardzo przypomina szturmowanie zamku, podczas którego robimy wszystko, byle tylko OMINĄĆ główne wrota. Staramy się wejść niezauważone tylnym wejściem, niezależnie od tego, jakie by to nie było skomplikowane. Przedzieramy się przez fosę, wspinamy po murze, kopiemy doły, budujemy Konia Trojańskiego. Podczas gdy tak naprawdę frontowe drzwi były przez cały czas OTWARTE.

Potwierdzają to kanadyjscy naukowcy, którzy zajmowali się tematem podrywania facetów przez kobiety i wyróżnili 3 typy tekstów na podryw, które działają na mężczyzn najlepiej. I to działają po prostu – bez żadnych podchodów i kombinowania.

Typ pierwszy: teksty bezpośrednie

Teksty bezpośrednie to takie, kiedy dosłownie po prostu otwierasz frontowe drzwi do zamku i mówisz: dzień dobry, chciałabym was podbić. A siedzący tam władca mówi: ok, spoko. Brzmi niewiarygodnie? A jednak czasami najprostsze metody naprawdę są najlepsze. Na przykład: kiedy rozmawiasz z facetem, który Ci się spodobał, ale okoliczności, w jakich go poznałaś, powodują, że prawdopodobnie nigdy więcej go już nie zobaczysz – możesz powiedzieć: fajny jesteś, wpiszesz mi swój numer?

Podobnie, jeśli w Twoim otoczeniu jest mężczyzna, który od jakiegoś czasu Ci się podoba i chciałabyś poznać go bliżej – możesz po prostu powiedzieć: Wydajesz się interesujący, nie chciałbyś zaprosić mnie na kawę? Bo mogłabym się zgodzić!

Możesz też wykorzystać najprostszy z możliwych tekst, który spowoduje, że facet nagle zrozumie, że może Ci się podobać: fajny jesteś. Czasami to naprawdę wystarczy, żeby mężczyzna zrozumiał, o co chodzi, i działał dalej!

Typ drugi: teksty zabawne

Humor jest jednym z najbardziej niedocenionych czynników X, jeśli chodzi o podryw. Niezręczne sytuacje czy napięcie momentalnie znikają, kiedy tylko pojawi się zabawny żart. Umiejętne zastosowanie dobrego żartu mówi o Tobie więcej niż całe Twoje ubranie czy cztery godziny opowiadania o tym, czym się zajmujesz – bo osoba z poczuciem humoru od razu jest utożsamiana także z byciem fajną, towarzyską, inteligentną i taką, z którą chce się przebywać i rozmawiać. Właśnie dlatego drugim najlepiej działającym rodzajem tekstów na podryw są teksty zabawne.

Na przykład: jeśli wzrokiem napotkasz fajnego faceta, a potem nagle zaczniecie udawać, że to się wcale nie wydarzyło i wcale się na siebie nie gapiliście, możesz podejść i powiedzieć: Porozmawiamy czy dalej będziemy sobie wysyłać sygnały na odległość? Jakby co, alfabet Morse’a też znam!

Albo jeśli w jakimś lokalu często spotykasz faceta, który Ci się podoba, ale nie wiedziałaś, jak do niego zagadać, możesz powiedzieć: Ciągle Cię tutaj widzę, musisz być jakimś VIP-em… Załatwisz mi zniżkę na piwo?

Rozpoczęcie rozmowy w zabawny sposób na starcie powinno dać Ci kilka punktów i wywołać uśmiech na twarzy faceta. Być może po tym on przejmie inicjatywę, a jeśli nie, zawsze możesz dalej rozluźniać atmosferę żartem, aż w końcu on też uruchomi swoje poczucie humoru. To także dobra metoda, żeby wyłapać buców bez poczucia humoru – bo umówmy się, który normalny facet nie uśmiechnąłby się do dziewczyny zagadującej do niego w zabawny sposób?

Typ trzeci: teksty niewinne

Niewinne teksty to typ najczęściej stosowany przez kobiety – bo w razie, gdyby facet nie był zainteresowany nami czy w ogóle rozmową, zostawiają nam drogę ucieczki. W końcu przecież nie chciałaś niczego więcej, PO PROSTU ZAPYTAŁAŚ GO O GODZINĘ! Niewinne teksty paradoksalnie są trudniejsze do zastosowania, bo trzeba tak wyważyć sytuację, żeby słowa niby sugerowały, że chodzi o coś niewinnego, ale jednocześnie, by było jasne, że stoisz z wielkim transparentem z napisem: PODRYWAM CIĘ, IDIOTO! Im bardziej niewinny tekst, tym mniej widoczny Twój transparent… Dlatego jeśli pytasz faceta, którędy do wyjścia, licząc, że zamiast po prostu wskazać Ci ręką drogę, on się zreflektuje i poprosi, żebyś nie wychodziła i z nim została – to prawdopodobnie oglądasz stanowczo za dużo romantycznych filmów.

Tekst ma być niewinny, ale jednocześnie wyraźnie wskazywać na Twój transparent z napisem: PODRYWAM CIĘ, IDIOTO! Na przykład: Hej, wyglądasz, jakbyś znał tutejszą kartę, co mógłbyś polecić z drinków? Albo: Fajny masz tatuaż, bardzo bolało w tym miejscu? Albo: Kojarzę Cię skądś, nie studiujesz/pracujesz przypadkiem w XYZ? A nawet po prostu: Hej! – które w przeciwieństwie do Tindera, w sytuacjach twarzą w twarz naprawdę działa. Tak naprawdę wszystko rozchodzi się o to, JAK to powiesz, o uśmiech, wymowne spojrzenie, ton głosu.

Którego rodzaju tekstu w takim razie najlepiej jest użyć? Pewnie będziesz zaskoczona, ale według badania, o którym wspominałam, w większości przypadków najlepiej działają na mężczyzn bezpośrednie podejście i jasny komunikat, że jesteś zainteresowana poznaniem ich bliżej.Drugie pod względem skuteczności są teksty zabawne – chyba, że mówimy o kobietach o niekoniecznie oczywistej urodzie, wtedy teksty zabawne mogą okazać się ich największa bronią i mogą podbić nawet kilka punktów w Twojej skali atrakcyjności. Ale niezależnie od tego, jak wyglądasz, teksty niewinne, a nawet te najmniej niewinne z niewinnych, są na szarym końcu tej listy i działają najsłabiej.

Dlaczego tak się dzieje? Dlatego, że faceci często są mało domyślni i nawet mimo Twojego wielkiego transparentu i teoretycznie ewidentnych sygnałów wciąż będą traktować Twój niewinny podryw jak najzwyklejszą pomoc w wyborze drinka czy udzielenie jakiejś informacji. A powiedzenie im „cześć” mogą odebrać jako po prostu to, że jesteś towarzyska i przyjacielska. Często nawet, kiedy facet podejrzewa, że go podrywasz, niewinne teksty dają mu wymówkę, żeby nic z tym nie robić – bo nawet, jeśli on na 99% ma rację i rzeczywiście go podrywasz, to zawsze zostaje ten 1% możliwości, że się pomylił i że jeśli zrobi jakiś krok, to wyjdzie na głupka.

Na koniec jeszcze kilka słów wyjaśnienia dla kobiet, które uważają, że używanie bezpośrednich tekstów czyni z nich desperatki… Owszem, czyni. Jeśli w pierwszym zdaniu od razu sugerujesz facetowi, że chcesz być jego żoną i rodzić mu dzieci, to tak, to mocno zajeżdża desperacją.

Ale w bezpośrednich tekstach nie chodzi o to, żeby komunikować facetowi: CHCĘ ZOSTAĆ TWOJĄ ŻONĄ I RODZIĆ CI DZIECI… Tylko o to, żeby dać mu znać, że CHĘTNIE GO BLIŻEJ POZNASZ – i w tym nie ma absolutnie nic złego! To trochę tak, jakbyś czuła się winna, że przed kupnem samochodu chcesz go zabrać na jazdę próbną. Nie ma nic złego w sięganiu po to, czego chcemy. Jeśli coś nas zaintryguje, czytamy o tym więcej. Jeśli spodoba Ci się facet, również możesz go bliżej poznać i zasygnalizowanie mu tego, że jesteś nim zaciekawiona, nie czyni z Ciebie desperatki, tylko kogoś, kto wykazał inicjatywę. A samo to jeszcze o niczym nie świadczy i nie musi do niczego prowadzić!